Eucharystia - zrozumieć, zachwycić się, zakochać, zatęsknić, żyć
Taki mam pomysł na wątek - jak w tytule.
Bardziej myślę o wklejaniu tu materiałów, które mogą w tym pomóc - ciekawych tekstów, cytatów, linków do kazań i konferencji, tytułów książek wartych przeczytania.
Jeśli macie coś, co Wam pomogło zrozumieć, żeby bardziej świadomie uczestniczyć to wrzucajcie.
W "polecajkach" chyba było trochę, ale przyda się mieć zebrane w jednym miejscu.
Bardziej myślę o wklejaniu tu materiałów, które mogą w tym pomóc - ciekawych tekstów, cytatów, linków do kazań i konferencji, tytułów książek wartych przeczytania.
Jeśli macie coś, co Wam pomogło zrozumieć, żeby bardziej świadomie uczestniczyć to wrzucajcie.
W "polecajkach" chyba było trochę, ale przyda się mieć zebrane w jednym miejscu.

Komentarz
Magda Anioł
Do posłuchania, pośpiewania:
Chyba w internecie da się wyszukać fragmenty, może całość też.
Objawienia prywatne, ale bardzo warto przeczytać, poznać.
Dla mnie bardzo cenne.
Catalina Rivas - Eucharystia na nowo odkryta
https://sanctus.pl/index.php?grupa=116&podgrupa=429&doc=379
Też są skarbami Kościoła , z których warto korzystać.
Nie ma obowiązku, wiadomo. Nie trzeba wierzyć, ale jeśli są zgodne z Pismem Świętym, z nauczaniem Kościoła, ożywiają wiarę to warto.
Tu o Mszy Świętej z zapisków Alicji Lenczewskiej:
https://vademecumliturgiczne.pl/2016/07/05/dziennik-duchowy-alicji-lenczewskiej/
"Przez ponad 58 lat ojciec Pio codziennie uczestniczył w Eucharystii łącząc się duchowo z Chrystusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. Eucharystia była dla niego – jak przypomniał Jan Paweł II podczas swego pobytu w San Giovanni Rotondo w dniu 23 maja 1987 roku – źródłem i szczytem, punktem oparcia oraz ośrodkiem całego życia i działania. Święty we Mszy św. widział całą Kalwarię, przeżywał ją jako wstrząsającą tajemnicę Męki Pańskiej.
Ojciec Pio doskonale rozumiał znaczenie Mszy świętej, dlatego nazwał ją przerażającą tajemnicą. Zapewne z tego powodu trwała ona nawet do trzech godzin! Na zarzuty, że celebruje ten sakrament zbyt długo, odpowiadał: „Pan wie, że chcę odprawiać Mszę świętą tak, jak inni to czynią, ale nie zawsze potrafię. Są takie chwile, że nie mogę iść naprzód. Czuję, że upadłbym, gdybym się nie zatrzymał”.
Ojciec Jerzy Tomziński, przełożony generalny Zgromadzenia Ojców Paulinów, uczestniczył we Mszy św. odprawianej przez o. Pio, 21 września 1962 roku. I wspomina, że to, co najbardziej wtedy przeżył, to moment konsekracji: „Ojciec Pio zachowywał się tak, jakby widział Chrystusa. Oparł się na ołtarzu, ręce położył tak, jakby obejmował krzyż, i patrzył na Hostię. On widział Pana Jezusa, że cierpi, że umiera. Widział Go w Hostii – to się ujawniło w jego twarzy. To było coś nieprawdopodobnego… Nie widziałem kapłana celebrującego, ale Mękę Pana Jezusa na Golgocie. Widziałem, Pan Jezus cierpi i umiera, że krew się leje. Widziałem i przeżywałem, dzięki Ojcu Pio – niebo przy ołtarzu”.
https://stacja7.pl/swieci/widzial-pana-jezusa-w-hostii-to-bylo-cos-nieprawdopodobnego-ojciec-pio-o-eucharystii/
Benedykt XVI też pięknie pisał, ale tytuł podać mogę, jak będę w domu.
I w ogóle chodziłam na Msze bo chodziłam a dopiero na jakiejś spowiedzi ks mi powiedział żeby zawsze być wcześniej modlić się w ciszy i na każdą Msze mieć intencje - kurde nigdy wcześniej nie szłam że swoją intencja, szlam bo szlam ale w ogóle w ten sposób nie myślałam
Katechezy KS. Krzysztofa są świetne, choć bardzo proste.
Dałam lin do jednej, ale jest ich dużo, od początku do końca Mszy św. Są krótkie.
Błogosławionej niedzieli!
Polecam. I mam nadzieję, że nie pomyliłam linków.